Kiedy wychodząc z wesela Beaty i Dawida, pytałem Ich o miejscówkę na sesję plenerową, wspominali coś o wodzie, może jakaś rzeka, trochę zieleni, może trochę gór…. Do głowy momentalnie wskoczył mi pomysł – Przełom Białki. Przecież to idealna miejscówka na Ich wymarzoną sesję !!! Mamy piękną, meandrującą rzekę, urocze kamienne, mnóstwo zieleni wokół, troszkę skał a w oddali jak warunki dopiszą nawet Tatry widać 😀 Oczywiście dostałem od Nich zielone światło i nawet udało nam się po jakimś czasie ustalić dogodny termin – 15.08.2020 ( nie pytajcie dlaczego nie zakumałem już wtedy, że przecież to święto i weekend w jednym 😛 ) Zadowolony i zrelaksowany ruszyłem więc w drogę na Przełom białki, gdzie miałem się spotkać z Młodą Parą. Musiałem mieć wyjątkowo ekspresyjną minę, kiedy dotarłem na miejsce jako pierwszy. Tylu ludzi w tym miejscu nie widziałem nigdy wcześniej ! Byli dosłownie wszędzie: w rzece, na brzegu, w krachach, na trawie, na skałkach…. nie patrzyłem na wierzchołki drzew, ale jestem pewien, że tam też byli !!! Totalny dramat i załamanie – w takich warunkach nie da się po prostu zrobić nic wyjątkowego. Szybki ruch ręki po telefon i już byłem na hot-line z Beatką tłumacząc, że jedziemy w jedyne miejsce, które wiem że Nas nie przywita milionem turystów, a gdzie zdążymy dojechać i zrobić coś fajnego nim zajdzie słońce – Łap szanka !!! Uwielbiam tam wracać i zawsze jest tak samo – CISZA, SPOKÓJ i wszystką skąpane w deszczu promieni zachodzącego słońca !!! Byli tylko Oni – Ja i wspaniały błogi świetny spokój !!! A co z tego nam wyszło zobaczcie sami:

Fotograf ślubny Wieliczka
Poprzedni Alpakowe love...

Leave a comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.