Sunset whispers…

Każdy z nas ma jakieś marzenia. Każdy z nas dąży by je spełniać. Patrycja i Marcin postanowili spełnić jedno ze swoich podczas Ich plenerowej sesji ślubnej. Piękne miejsce, złote morze promieni zachodzącego słońca i Oni… skąpani w morzu złota !!! Czemu nie 😀 Wybór padł na bardzo wyjątkowe i popularne ostatnio miejsce, Górę Zborów. Ja jednak wybrałem się tam pierwszy raz i również nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się na miejscu (no może poza innymi ślubnymi parami, bo to przyjąłem za pewnik !!! – było 5, my z numerem 6 😛 ). Zanim jednak dotarliśmy na miejsce po drodze postanowiliśmy na rozgrzewkę zahaczyć jeszcze o Pustynię Błędowską która na swój sposób również bywa wyjątkowa i urocza 🙂 Kiedy już wyraźnie atmosfera się rozluźniła a mięśnie rozgrzały ruszyliśmy podbijać Zborów !!! I jakie wrażenia? Hmmm…. muszę przyznać że to miejsce ma coś w sobie. Mega wyjątkowe widoki zapierające dech w piersi, a przy odrobinie szczęścia nieziemski zachód słońca !!! Tego dnia szczęście było z nami !!! Ehhh nie będę więcej pisał. Zobaczcie sami !!!

 

Prev PociągLove story...

Comments are closed.