Patrycja & Marcin

Gdyby ktoś zapytał mnie który ślub w tym sezonie najbardziej zapadł mi w pamięci, bez chwili zastanowienia wskazał bym imprezę właśnie u Patrycji i Marcina 🙂 Fakt, że spora w tym i Moja zasługa i o mały włos nie zrobiłem wieeeeelkiego klopsa, ale na szczęście obeszło się na strachu a to małe nieporozumienie tylko dodatkowo wzmocniło nasze przyjacielskie więzi !!!! (Prawda Pati ? 😛 ) Sam ślub to już jeden wielki wulkan pozytywnej energii, niekończących się uśmiechów i wyśmienitej zabawy. Od samego rana działo się tak wiele, że ciężko opisać to godzina po godzinie. Ale kiedy spotyka się taką genialną i zakochaną w sobie po uszy parę, aparaty same palą się w ręku do pstrykania !!! Dlatego tym razem nie będę pisał nic więcej. Niech historię tego dnia opowiedzą Wam same zdjęcia! Zapraszam do galerii !!! 

 

Prev Agnieszka & Łukasz
Next Ania & Kuba

Comments are closed.