Only you…

Home / blog / Only you…

Ostatnio czas nie jest moim sprzymierzeńcem… odnoszę wręcz wrażenie, że mnie nie lubi i ciągle przede mną ucieka. Ja go gonię a on ucieka, jak go gonię a on dalej ucieka i tak pędzi, że chwila sam już nie wiem jaki mamy dzień, miesiąc.. ok przynajmniej co do roku na razie jeszcze mam pewność 😀 Może dlatego sam nie wiem kiedy minął nam kwiecień i nagle zaraz po nim pojawił się lipiec 😀 Bo przecież sesja Angeliki i Krzyśka pstrykana była zaraz po ślubie 😀 A tak serio, to mimo że z różnych powodów nie udawało się nam spotkać, to patrząc na efekty naszej wspólnej zabawy z ostatniej soboty, nie ma czego żałować. Mega obfite kilka godzin biegania, podnoszenia, przytulania i znowu biegania… i po drabinie nawet chodzić kazali 😀 Ale z takimi pozytywnymi ludźmi zawsze fajnie spędza się czas 😀 Zapraszam do oglądania: