Justyna & Marek

Są w naszym pięknym kraju takie rejony, których nazwa kojarzy nam się zawsze z tym samym 😀 Właśnie w takie miejsce udałem się ostatniej soboty w odwiedziny z aparatem do Justyny i Marka. Co prawda  z samego rana na rozgrzewkę kilka godzin spędziłem jeszcze w Nowym Sączu towarzysząc Justynce w jej ciut nerwowych przygotowaniach, ale już o 11:00 pędziłem moim „pożyczonym” bolidem do Marka… do Łącka !!! Tak tak do tego Łącka 😀 Ale muszę przyznać, że mimo moich wyobrażeń ludzie żyją tam dokładnie tak samo jak w innych miejscach. W powietrzu nie czułem woni promili, a dookoła kręciła się masa pracujących ludzi 😀 Jedyny wniosek jaki się nasuwa to, że miewam trochę urojone i dziwne wyobrażenia 😛 No ale nie o mnie ta historia a o dwójce zakochańców, którzy właśnie w Łącku w towarzystwie zgromadzonych gości i genialnego „do rany przyłóż” księdza przyrzekali sobie miłość i  szaleństwo za sobą aż do końca świata. Piękny ślub z równie piękną oprawą. Działo się naprawdę sporo i nawet nie wiem jak to się stało, że cały dzień zleciał jak popołudniowa kawa 😀 Zapraszam oczywiście do galerii:

Prev Aneta & Marcin
Next Falling in love

Comments are closed.