Ilona & Michał

Ilona i Michał dali mi się już lepiej poznać podczas naszego brodzenia po kolana w śniegu przy okazji sesji narzeczeńskiej. To był świetny wypad i okazja by przełamać pierwsze lody, o ile takie w ogóle były 🙂 Dlatego też na Ich ślub jechałem jak do dobrych znajomych, licząc na równie dobrą zabawę i tym razem. Przyznać muszę, że dali radę !!! Nie wiem jak oni to zrobili, ale nawet pogoda się Ich słuchała, w co ciężko uwierzyć patrząc za okno, wszak wiosny mamy wyjątkowo ładną jesień 😀 Ale nie o pogodzie a o naszej zakochanej dwójce miał być ten tekst. Była moc, były chwile wzruszeń, wiało, prażyło, fruwały ptaki, szurały miotły a później już tylko dance dance dance !!! To tak w telegraficznym skrócie, a więcej? Oczywiście więcej w galerii poniżej – zaprasza się do lukania:

Prev Elżbieta & Ireneusz
Next Hej Bieszczady!

Comments are closed.