Hej Bieszczady!

Pierwsze plany w temacie wypadu z Iloną i Michałem na plenerek w Bieszczady  pojawiły się już przy naszym pstrykaniu na narzeczeńskiej sesji. Co prawda było to kilka miesięcy temu, jednak dobre pomysły zostają z nami na długo! A skoro słowo się rzekło nie pozostało nam nic innego jak tylko jakimś cudem ustrzelić okienko pogodowe i pstryknąć bieszczadzką sesję ślubną. Żeby było trudniej finalnie okazało się, że w grę wchodzi jeden dzień. TAK! Jeden jedyny, kiedy to miałem możliwość dojechać do wypoczywających w tym czasie w zielonych płucach Polski młodych zakochańców. Naprawdę nie wiem jakim cudem nam to wszystko zagrało. Widać ktoś wcześniej to z góry ustalił z szefem tam hen wysoko, bo innego wytłumaczenia na dosłownie półdniowe rozpogodzenie nie znajduję 😀 I chociaż młodzi wymarzli niemiłosiernie ( ja miałem czapkę i rękawiczki 😛 ) to chyba cała nasza wyprawa była warta zachodu! Szalona pogoda,  szalony wiatr, szalona temperatur – to właśnie Bieszczady w środku maja! Zapraszam do galerii: 

Prev Ilona & Michał
Next Natalia & Damian

Comments are closed.