Home / blog / Grażynka & Tomek

Tym razem będzie troszkę inaczej. Nie będzie pełnej historii z dnia ślubu, nie zobaczycie kadrów z przygotowań, błogosławieństwa, czy też gorączkowych prób zdążenia ze wszystkim na czas 😀 A to dlatego, że tym razem nie byłem na ślubie w roli fotografa a gościa. Dlatego tym razem ta krótka historia pokaże Wam to co widziałem i przeżywałem tego wyjątkowego dla Grażki i Tomcia dnia właśnie jako jeden z gości.  No wiecie – Taki dobry wujek z aparatem i wizją artysty na ramieniu co to robi co w jego mocy by zrobić to świetne i zajebiste w swej genialności zdjęcia na widok którego wszystkie ciocie będą piały z zachwytu, łechtając przy tym ego twórcy 😀 😛 A pstrykać było co. Widząc jak mega happy byli Młodzi tego dnia nie sposób nie odnieść wrażenia, że najzwyczajniej w świecie sąze sobą szczęśliwi. No ale jak powiedział udzielający Im ślubu ksiądz proboszcz, Tomek ma Grażynkę – najcenniejszy skarb o który musi teraz dbać do końca życia. A Grażynka…. Grażynka ma cierpiwość 😀 Zapraszam do galerii: