Beata & Dawid

Na ślub Beaty i Dawida jechałem jak do rodziny. Widzieliśmy się już tyle razy przy okazji wcześniejszych wesel i nie tylko, więc wiedziałem, że zostanę i tym razem przyjęty jak rodzina 😀 Od samego rana atmosfera była mocno sielankowa. Dużo uśmiechów, żartów a jedynie czasami niewymuszonej nerwowości. Ale przecież to ten jeden najważniejszy dzień więc chyba nawet wypada mieć chociaż małą tremę 😀 Pogoda dopisała genialna, nie za ciepło nie za zimno, tak w sam raz 😀 Jedynie przy kościele musiała „interweniować” Policja, ale podobno chcieli tylko sprawdzić Dawida ten ostatni raz, nim Beatka stanie z nim przed ołtarzem. Podobno ostrożności nigdy za wiele 😛 No ale koniec końców padło z Ich ust sakramentalne ” I że Cię nie opuszczę aż do śmierci” i wszyscy zgromadzeni i wygłodniali zapewne goście mogę już pędzić na salę gdzie słodkości, czułości, tańców i uśmiechów nie było końca. Był nawet genialny laserowy pokaz przygotowany specjalnie dla Młodej Pary i gości, ale troszkę przycykorzyłem i w obawie o swoje maleństwa nie odważyłem się pstryknąć choć kilka fotek 😀 Za to wszystkiemu pozostałemu już tak !!! Zapraszam więc do oglądania:

Prev Dominika & Staszek
Next Love desert

Comments are closed.