Ania & Michał

Od czasu do czasu przydarza mi się pstrykać na ślubie w pewnym sensie wyjątkowym dla mnie. Wyjątkowy, czyli rodzinny 😀 Szlaki przetarła moja siostra, za nią kuzynka i braciszek czyli młody i dziki, i kolejna kuzyneczka z bieszczadzkich lasów 🙂 Teraz do tego zacnego grona dołączyła również Ania – kuzynka z krwi dziada pradziada… I w tym miejscu powinienem pewnie napisać troszkę o tym jak to razem dorastaliśmy i generalnie o wiejskiej sielance i czasach beztroskiego gówniarstwa, ale troszkę by się tego nazbierało więc musicie mi uwierzyć na słowo – było wesoło 😀 No ale jak to w życiu bywa kiedyś to co dobre musi się skończyć. Każde z nas chciało wreszcie być dorosłym, każde z nas tego upragnionego czasu doczekało i każde z nas teraz chciało by to cofnąć w czasie 😛 Ale, że czasu cofnąć się nie da, tak to dziwnie w świecie dorosłych wymyślono, że w ramach pocieszenia ludzie szukają sobie żon i mężów…  i tutaj właśnie dochodzimy do Michała 😀 Dlaczego tak późno? A no dlatego, że Michała miałem okazję troszeczkę poznać dopiero w dniu ślubu i ciężko było by mi o nim napisać coś więcej od siebie. Jestem jednak jednej rzeczy pewien – Michał to odważny i fajny chłop musi być skoro potrafił zaobrączkować Anię 😀 Szczerze przyznam, że sądziłem, że takiego mena ziemia nie nosi no ale… taaadaaaaaa !!! Pojawił się taki Michał, który o tym nie wiedział i zrobił to co niemożliwe 😀 A tak serio to chyba po prostu do siebie pasują i mam cichą nadzieję, że kiedy wreszcie zjadą zza wielkiej wody ( czyli z UK – nie mylić z USA 😛 ) to będzie nie lada okazji aby wreszcie lepiej się poznać i dowiedzieć co nieco o sobie 😀 Już odliczam dni w kalendarzu a aby umilić czas sobie i pozostałym w tym oczekiwaniu wrzucam poniżej standardowo fotoreportaż z Ich wyjątkowego, jedynego, odjechanego i obsesyjnie roztańczonego weseliska !!!

P.S. To było pierwsze arabskie wesele na jakim byłem !!!  Thank You Arabie ze snu !!!  Zaprasza się do oglądania:

Zespół: Obsesja

Restauracja: Panorama w Nowym Wiśniczu

Prev Agnieszka & Daniel
Next Whispered love...

Comments are closed.