Monthly Archives: Październik 2019

Jesienne złoto…

Czy jest w Naszym uroczym i wyjątkowym kraju piękniejsza pora na sesyjne pstrykanie jak jesień ?!?! A kiedy masz farta i akurat trafia Ci się znana w całym świecie „polska złota jesień” to już jest prawdziwy czad 😀 Właśnie taki czadowy klimat miała Nasza ostatnia w tym sezonie ślubnym sesja z Agnieszką i Łukaszem !!! Było cieplutko, było złociutko, było idealnie !!! Jeszcze przed samą sesją powiedziałem do Agi na parkingu „pogoda jest aż zbyt ładna, szkoda że nie ma żadnej chmurki”…. Ok chmurki są fajne, ale odwołuję co wypaplałem !!! Było idealnie 😀 Zresztą zobaczcie sami tę wspaniałą dwójkę skąpaną w jesiennym złocie !!!

Piękna i Bestia…

Sam nie wiem czy to tylko moje takie skrzywienie, czy może inni też tak mają, ale kiedy patrzę na zdjęcia Ani i Dawida na myśl przychodzi mi w pierwszej kolejności baśń „Piękna i Bestia”. Ona, piękna drobna blond księżniczka. On, kawał faceta prężącego swe muskuły w obronie swej damy ( tylko znacznie przystojniejszy od tytułowej bestii 😛 ). Ich mimika, spojrzenia, miziania, muskania… to jest jakaś inna bajka 😀 A skoro bajka to sesja nie mogła się odbyć nigdzie indziej jak w prawdziwym zamku !!! Mega pracowity, ale obfitujący w moc dobrej zabawy i śmiechu wypad, z którego udało się nam przywieźć kilka ciekawych fotek jak sądzę…. Zapraszam wszystkich do oglądania 🙂

Sunset whispers…

Każdy z nas ma jakieś marzenia. Każdy z nas dąży by je spełniać. Patrycja i Marcin postanowili spełnić jedno ze swoich podczas Ich plenerowej sesji ślubnej. Piękne miejsce, złote morze promieni zachodzącego słońca i Oni… skąpani w morzu złota !!! Czemu nie 😀 Wybór padł na bardzo wyjątkowe i popularne ostatnio miejsce, Górę Zborów. Ja jednak wybrałem się tam pierwszy raz i również nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się na miejscu (no może poza innymi ślubnymi parami, bo to przyjąłem za pewnik !!! – było 5, my z numerem 6 😛 ). Zanim jednak dotarliśmy na miejsce po drodze postanowiliśmy na rozgrzewkę zahaczyć jeszcze o Pustynię Błędowską która na swój sposób również bywa wyjątkowa i urocza 🙂 Kiedy już wyraźnie atmosfera się rozluźniła a mięśnie rozgrzały ruszyliśmy podbijać Zborów !!! I jakie wrażenia? Hmmm…. muszę przyznać że to miejsce ma coś w sobie. Mega wyjątkowe widoki zapierające dech w piersi, a przy odrobinie szczęścia nieziemski zachód słońca !!! Tego dnia szczęście było z nami !!! Ehhh nie będę więcej pisał. Zobaczcie sami !!!

 

PociągLove story…

Aneta i Krzysiek to jedna z Tych par, o których bez chwili zastanowienia można powiedzieć, że czują do Siebie pociąg 😀 Baaa… to jedna z nielicznych par, o których należy wręcz tak powiedzieć !!! Dlaczego akurat tak? Dlaczego akurat Oni? No cóż…Z moich obserwacji wnioskuję, że Krzysiek ma mega ogromnego bzika na punkcie kolei. Jego wyjątkowe hobby, o którym wie chyba wszystko urosło do takich rozmiarów, że postanowił zostać maszynistą 😀 Jak postanowił, tak zrobił !!! Podczas naszego pstrykania nie rozumiałem w zasadzie nic z tego co do mnie mówił w temacie kolei, ale robił to z takim zaangażowaniem, że jestem wręcz pewien, iż mądrze prawił 😀 Mega świetna sprawa robić w życiu to co się kocha, nieprawdaż? No właśnie, skoro już mowa o miłości… Krótka historia naszej sesji zdjęciowej udowadnia, że nigdy, ale to nigdy człowiek ( uściślając – facet ) nie wie, kiedy oberwie znienacka w plecy jakąś zbłąkaną strzałą Amora…. i nagle okazuje się, że twoja największa dotychczas „miłość” spada z pudła, a jego miejsce zastępuje właśnie Ona !!! Na szczęście dla Krzyśka, Aneta tak mocno go kocha, że kolej nie musiała odejść 😀 Baaa !!!! Nawet zgodziła się pozować do zdjęć w mocno pociągowych klimatach !!! Drogie Panie, to się nazywa miłość !!! To się nazywa poświęcenie !!! Zapraszam do oglądania !!!

Ulotne chwile…

Sesja ślubna Ani i Kuby była dla mnie doskonałą okazją do nadrobienia zaległości związanych z moją niemocą akurat w dniu ich ślubu… Życie czasami nas zaskakuje, ale co się odwlecze 😉 Piątkowy wypad za miasto upłynął nam w mega pozytywnej i wesołej atmosferze. Pogoda nas wręcz rozpieszczała zważywszy, że październik już na karku, a dobre nastroje towarzyszyły od samego początki aż do końca naszego pstrykania. Mega dawka pozytywnej energii, którą Młoda Para wręcz rozdawała na lewo i prawo udzieliła się również i mi 😀 A co nam wyszło z tego wesołego pozowania przekonajcie się sami. Zapraszam do galerii: