Monthly Archives: Maj 2019

Natalia & Damian

Natalia i Damian to jedna z Tych par, na które patrzysz a po głowie kołacze Ci się tylko jedna myśl „to musi się udać!”. Wystarczy jedno spojrzenie, jeden gest, jeden błysk w oku by wiedzieć czy iskrzy 🙂 W przypadku tej dwójki nie mogło być żadnych wątpliwości. Tam się iskrzy, pali, dymi i sam Bóg wie co jeszcze 😀 Zakochani po uszy z lekkim poddenerwowaniem odliczali czas do wielkiego „I DO” już od samego rana. Wszystko przygotowane, dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach. Pogoda jak w środku maja, co w tym roku oczywistością niestety nie jest. Finalne odliczanie i…. poszli! Poszli prosto przed ołtarz by zgodnie z tym co w sercach im gra, przed zgromadzonymi licznie bliskimi, powiedzieć głośne i doniosłe TAK! To był świetny dzień obfitujący w masę dobrego humoru, uśmiechów i hucznego wiwatowania! Oj działo się dużo, zapraszam do oglądania!

Hej Bieszczady!

Pierwsze plany w temacie wypadu z Iloną i Michałem na plenerek w Bieszczady  pojawiły się już przy naszym pstrykaniu na narzeczeńskiej sesji. Co prawda było to kilka miesięcy temu, jednak dobre pomysły zostają z nami na długo! A skoro słowo się rzekło nie pozostało nam nic innego jak tylko jakimś cudem ustrzelić okienko pogodowe i pstryknąć bieszczadzką sesję ślubną. Żeby było trudniej finalnie okazało się, że w grę wchodzi jeden dzień. TAK! Jeden jedyny, kiedy to miałem możliwość dojechać do wypoczywających w tym czasie w zielonych płucach Polski młodych zakochańców. Naprawdę nie wiem jakim cudem nam to wszystko zagrało. Widać ktoś wcześniej to z góry ustalił z szefem tam hen wysoko, bo innego wytłumaczenia na dosłownie półdniowe rozpogodzenie nie znajduję 😀 I chociaż młodzi wymarzli niemiłosiernie ( ja miałem czapkę i rękawiczki 😛 ) to chyba cała nasza wyprawa była warta zachodu! Szalona pogoda,  szalony wiatr, szalona temperatur – to właśnie Bieszczady w środku maja! Zapraszam do galerii: 

Ilona & Michał

Ilona i Michał dali mi się już lepiej poznać podczas naszego brodzenia po kolana w śniegu przy okazji sesji narzeczeńskiej. To był świetny wypad i okazja by przełamać pierwsze lody, o ile takie w ogóle były 🙂 Dlatego też na Ich ślub jechałem jak do dobrych znajomych, licząc na równie dobrą zabawę i tym razem. Przyznać muszę, że dali radę !!! Nie wiem jak oni to zrobili, ale nawet pogoda się Ich słuchała, w co ciężko uwierzyć patrząc za okno, wszak wiosny mamy wyjątkowo ładną jesień 😀 Ale nie o pogodzie a o naszej zakochanej dwójce miał być ten tekst. Była moc, były chwile wzruszeń, wiało, prażyło, fruwały ptaki, szurały miotły a później już tylko dance dance dance !!! To tak w telegraficznym skrócie, a więcej? Oczywiście więcej w galerii poniżej – zaprasza się do lukania:

Elżbieta & Ireneusz

Chyba każdy z nas oglądał kiedyś choć jeden słodkopierdzący film o tematyce pudru, miodu, słodkości i wspaniałej wakacyjnej miłości…. Oczywiście to tylko film, przecież w prawdziwym życiu tak się nie zdarza prawda? Jeżeli właśnie tak myślicie, powiedzcie to Eli i Irkowi 😀 Ta zakochana po uszy dwójka jest żywym przykładem na to, że jednak !!! Mieszkali od siebie całkiem spory kawałek drogi a mimo to są ze sobą i zanosi się na to, że będą już na dobre i złe. Oczywiście wszystko dzięki wakacyjnym wyjazdom Eli do swojej rodzinki, która tak się jakoś złożyło mieszka kilka domów od Irka 😀 No a mając Irka prawie na wyciągnięcie ręki pozostało je tylko sprawić, by świata poza nią nie widział 😀 Widząc jak na siebie patrzyli składając przysięgę przed ołtarzem śmiem twierdzić, że Ela nie miała z tym najmniejszego problemu. Pozostaje tylko trzymać kciuki za tę zakochaną dwójkę i oby do końca świata i o jeden dzień dłużej. Zapraszam do galerii:

Zabezpieczony: Magda & Bartek

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej: