Monthly Archives: Wrzesień 2018

Cichy zakątek…

Ania i Bartek to jedna z tych par, która ciągle się uśmiecha i wiecznie im wesoło 😀 Na serio nie przypominam sobie nawet chwili z naszego kilkugodzinnego pstrykania by nie było im do śmiechu… i to zaraża. Przy tak pozytywnych krejzolach lepiej na sercu i wszystko wydaje się łatwiejsze i lepsze. I czujesz, że nikt Ci już teraz nie będzie mówił że białe jest białe a czarne jest czarne i generalnie jest cudownie 😀 I właśnie w takich nastrojach zleciał nam czas na wspólnym fotopstykaniu gdzieś w ciszy, w środku lasu. Cudowne miejsce idealnie pasujące do bohaterów tejże sesji 😀 Zainteresowanych zapraszam do oglądania:  (więcej…)

Love and smile…

Mając w pamięci to, co działo się na przyjęciu weselnym Natalii i Karola chodziły mi po głowie pewne przypuszczenia co do możliwych przebiegów naszej ślubniakowej sesji 😀 Nie mogłem pozbyć się wręcz myśli, że będzie wesoło i będzie zabawa… generalnie będzie się działo… i tak właśnie było !!! Od samego początku nie mogliśmy przestać gadać o wszystkim i o niczym, od czasu do czasu przerywając sobie na chwilkę śmiechawy… Sam nie wiem jak znaleźliśmy czas na zrobienie tych kilku fotek plenerowych 😀 Meeegaaaaa dawka dobrej zabawy. Na samą myśl o tej szalonej dwójce zakochanych w sobie do szaleństwa młodzieńców uśmiecha mi się buźka. Ehhhh… zapraszam go lukania poniżej: (więcej…)

Natalia & Karol

1 września to data która wszystkim dzieciakom nie kojarzy się zbyt dobrze, a wszystkim rodzicom wręcz przeciwnie 😀 Znam takich, którzy już od końcówki czerwca odkreślają kolejne dni w kalendarzu z tęsknotą wypatrując właśnie tej daty 😀 Podobnie odliczali te dni Natalia i Karol, którzy właśnie 1 września postanowili stanąć wspólnie przed ołtarzem i patrząc sobie głęboko w oczy wypowiedzieć te magiczne I DO !!! Natalia już od samego rana tryskała wręcz dobrym humorem i ciężko było znaleźć na jej twarzy choć odrobinę poddenerwowania. Można było odnieść wrażenie, że wręcz nie może się doczekać tej wyjątkowej chwili. W domu Natalki naocznie mogłem się przekonać o tym, gdzie podział się stres tego dnia…. Z Natalki w całości przeskoczył na najbliższych, którzy w powijakach starali się ogarnąć jakoś siebie samych i całą resztę 😀 Wesoła gromadka muszę przyznać !!! U Karola za to przywitała mnie wręcz wojskowa postawa. Już od progu czekał na mnie Pan młody w samych spodniach, pytając „Co robimy?” 😀 Bach bach, tutaj zegarek, tam mucha i już pędziliśmy po Natalkę. Ona w skowronkach, Karol wcale od niej nie gorszy rzuci się sobie w objęciach… Następnie chwila wzruszeń, kilka słów z głębi serca dla rodziców i już stali przed ołtarzem składając przysięgę. A co dalej…. chciałem znaleźć dobre słowo oddające to co działo się już na sali, ale nic odpowiedniego nie przychodziło mi do głowy… To co tam się wyczyniało to był prawdziwy kosmos !!! Mega zabawa, mega ludzie, mega DJ-e, mega mega mega torcik ( aż chce się jeść )…. ehhhh zobaczcie sami !!! Zapraszam do galerii:

(więcej…)

Zabezpieczony: Love in Mountains…

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej: