Monthly Archives: Czerwiec 2018

Happy Day

Aga i Daniel już dawno zdążyli ochłonąć po swoich weselnych szaleństwach ( a było ich sporo i jest co wspominać 😛 ) No ale wesele weselem a sesja sama się nie zrobi. Mając na uwadze, że lato już w pełni i pogoda zgodnie z obyczajem popsuła się na maxa ustaliliśmy wspólnie, że pstrykamy w poniedziałek 😀 Muszę przyznać, że sam nie wiem jak nam się to udało, bo szanse na trafienie w okienko pogodowe dawałem nam mniejsze jak w losowaniu skarpetek w przydrożnym warzywniaku. A jednak !!! Udało się 😀 No i pojechaliśmy w poszukiwaniu wody i pasku. Nad Bałtyk kawałek drogi jest, no ale na szczęście niedaleko nas również można znaleźć odrobinę piasku i wody 😀 I tak właśnie trafiliśmy na Pustynię Błędowską i jej leśno-wodne okolice. Chyba jeszcze nigdy nie uśmiałem się tak bardzo na sesji jak z tymi dwoma krejzolami !!! Mega dawka śmiechu i dobrej zabawy od samego początku aż do ostatniej klatki !!! A co z tego udało nam się wypocić ? Zobaczcie sami:  (więcej…)

Zabezpieczony: Adela & Rafał

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

WaterLoveStory…

Sylwia i Patryk na swoje sesyjne pstrykanie wymarzyli sobie choć odrobinę wody. Niestety na wyprawę nad nasze piękne polskie morze czasu nam zabrakło i nie pomógł nawet fakt, że dzień prawie najdłuższy w roku 😀 Ale na szczęście nawet w góralskich rejonach coś mokrego można znaleźć 😀 Była woda, były skały, piękne widoczki i owce 😀 A może to barany były… Tak czy siak niedzielne popołudnie upłynęło nam w sielankowym nastroju. A efekty ? Oceńcie sami – zapraszam do galerii !!! (więcej…)

Sylwia & Patryk

Sylwia i Patryk to sympatyczni młodzieńcy, na widok których aż łezka w oku się kręci na wspomnienie, że kiedyś też byłem taki młody  (i może chociaż w połowie tak piękny :P). No ale cóż, ząb czasu odcisnął już na mnie swoje znamię i pozostaje jedynie się z tym pogodzić… ale nie o mnie ta historia !!! Ostatnia sobota należała bowiem właśnie do nich. Piękni, młodzi, przebojowi. Jako, że poznaliśmy się już rok wcześniej na ślubie siostry Patryka, od samego początku nie było problemu z rozluźnieniem atmosfery 😀 Luzik i śmiechawa od samego rana towarzyszył wszystkim wokoło. Kilka szybkich klateczek u Sylwi, oko już pięknie podkreślone dzięki Niesamowicie utalentowanej Agusi, która jak się okazuje ma wiele talentów i jednym z nich kusi mnie na okrągło ( ale ja się boję tatuaży 😛 ) Aparaty w plecak i do Patryka przepisowy lot 50km/h w zabudowanym oczywiście 😀 Mucha, spinki, marynarka… mucha też nie siada 😀 Wszystko leciało jak po szynach, Patryk już zapakowany w samochód tak więc pędzę przodem do Sylwi aby być na czas…. no i popędziłem 😛 Ujechałem całe 4 metry i…… krawężnik, opona, syyyyyyyy…… 500+ uleciało w kilka sekund 😛 Dobrze że rodzina już znajoma i znalazła się dobra duszyczka, która pomogła w potrzebie i zabrała mnie na stopa 😛 Na szczęście później nie było już takich przygód i reszta dnia upłynęła pod znakiem nie niszczenia czegokolwiek ( nie licząc lampy błyskowej skaczącej po parkiecie tuż przed pierwszym tańcem 😛 – ale działa więc to się nie liczy ) Ehhhhh to był zakręcony dzień. Było wszystko, wzruszenie, śmiechy, dobra zabawa, pyszna uczta dla oka i brzucha. Pewnie dlatego tak szybko ten dzień minął i pozostały tylko wspomnienia i fotki. Jeżeli ktoś ciekaw, zapraszam do oglądania 🙂  (więcej…)